czwartek, 20 marca 2014

Wegetariańskie kotlety z kapustą kiszoną i wędzonym tofu

Brzmi dziwnie? Ale smakuję bardzo dobrze, w szczególności z sosem jogurtowym z dodatkiem ziół i musztardy Dijon ! Kapusta kiszona jest bardzo niskokaloryczna, posiada dużo błonnika, wspomaga perystaltykę jelit. Natomiast soja posiada dużo białka, może zastąpić mięso. Takie pieczone kotlety są dobre zarówno jako samodzielna przekąska, jak również jako dodatek do obiadu, można je zabrać na wynos. Z moich składników wyszło mi 6 dużych kotletów. 

Wartość kaloryczna jednego kotleta :  58 kcal
Białko: 4,3 g
Tłuszcze: 2 g
Węglowodany: 6 g

Już kiedyś robiłam kotlety z kiszonej kapusty, przepis umieściłam na blogu - oto LINK.  Tam przeczytacie również o właściwościach kapusty kiszonej.



Składniki:
  • 2 spore garście kapusty kiszonej
  • 1/2 tofu wędzonego (u mnie z firmy Polsoja)
  • mała czerwona cebula
  • 4 pieczarki
  • duże jajko
  • czubata łyżka mąki żytniej pełnoziarnistej
  • pieprz, chilli
Sól w składnikach pominęłam, ponieważ kotlety są wystarczająco słone dzięki kapuście kiszonej.

Na początku kapustę zamoczyć w zimnej wodzie, by była troszkę mniej kwaśna. Potem odkładnie wycisnąć ją z nadmiaru wody i pokroić w drobniejsze kawałki. Pieczarki oraz cebulę obrać, posiekać i poddusić na suchej patelni teflonowej, jeśli nie macie patelni beztłuszczowej, to użyjcie niewielkiej ilości tłuszczu, np oleju kokosowego.  Do pokrojonej kapusty dodać wystudzoną podduszoną cebulę i pieczarki, wbić jajko, dodać czubatą łyżkę mąki pełnoziarnistej, pokrojone w kostkę tofu oraz pieprz oraz chilli. Ostawić na 10 minut. Po tym czasie układać uformowane płaskie kotlety na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 20-25 minut w 190 stopniach, wkładać do już nagrzanego piekarnika.




6 komentarzy:

  1. Aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie miałam okazji spróbować tofu... A tymi kotletami mnie chyba skusiłaś do spróbowania... :) Jaki smak ma tofu...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto! ja użyłam wędzonego, ma zapach oscypka, smakuje po prostu jak wędzony ser, na ogól ma delikatny smak, przyjmuje raczej smak przypraw :)

      Usuń
  2. Tofu jadłam tylko raz w życiu, ale pamiętam, że bardzo mi smakowało. Podobają mi się te kotleciki, pieczone są nawet lepsze niż smażone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, wspaniałe! Widziałam, że użyłam tofu polsoi i pomyślałam, że może takie kotleciki fajnie smakowałyby też z wędzonymi kiełbaskami tej firmy. Co sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ! ;) dzieki za przepis !

    OdpowiedzUsuń
  5. po pierwsze - zapomniałaś dopisać w przepisie co się robi z tofu :) po drugie - mi się całe kotleciki rozwaliły i ani trochę się nie trzymał razem...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...