wtorek, 16 lipca 2013

Proteinowe naleśniki bez cukru z serkiem wiejskim i owocami


Wybaczcie, ale byłam na wyjeździe i dopiero teraz będę dodawać nowe przepisy, wcześniej publikowałam zapisane w szkicach ''na wszelki wypadek'', teraz wracam z nowymi pomysłami! 
Zaczęłam jeszcze intensywniej ćwiczyć! Ela, u której mieszkałam przez ostatni tydzień zaraziła mnie bieganiem, dostałam od niej buty (wcześniej biegałam w air maxach) i widzę ogromną różnicę! Dzisiaj o 6 już godzinny bieg zaliczyłam, kupiłam sobie hantle po 2 kg. Już wcześniej na nie polowałam, bo nie mogłam wykonywać wszystkich ćwiczeń z Mel B, czy Tiffany. Jestem też fanką rolek, pierwszy raz pojechałam w Nightskatingu w Warszawie i wiem, że będą kolejne! Dystans nie był problemem, bo jeżdżę już długo (12 lat?)  i czuję się pewnie, ale zrobiłam zły zakup rolek i niestety teraz żałuję. Problemem mogły być tylko koleiny na drodze i tory :) W związku ze wzrostem aktywności kupiłam sobie białko, chciałabym wypracować mięśnie, nie chodzi mi o wielką muskulaturę, bo to mi się akurat nigdy nie podobało. Wybrałam smak karmelowo-mleczny. Niektóre przepisy będą zawierać  właśnie w składnikach to białko, potem z pewnością zmienię smak i porównam :) Trudno mi będzie obliczyć kaloryczność i wartości odżywcze, w programie który używam na pewno nie ma takiego białka. Bądźcie pewni, że węglowodanów jest mało jak na tak dobre naleśniki!


 Składniki:

  • 2 jajka klasy M
  • 4 duże  łyżki mleka (nie ma na obrazku)
  • 4 duże łyżki wody gazowanej
  • 30 g białka karmelowo-mlecznego
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 duża łyżka otrębów ( u mnie mix)
Myślę, że zwykłą mąkę pszenną można zastąpić pełnoziarnistą. ale jest to tak mała ilość, że wolałam mieć pewność, że wyjdzie, bo z pełnym przemiałem  różnie mi niestety wychodzi.
 Jedno białko oddzielić od żółtek. W misce wymieszać całe jajko, żółtko, otręby, mąkę, białko, mleko i wodę, zmiksować na gładką masę i odstawić na 10 -15 minut.
  Jeśli wasze białko słabo się rozpuszcza to rozpuśćcie je najpierw w wodzie i mleku.  Jedno białko ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie wmieszać do masy z białkiem.
 Na rozgrzanej patelni teflonowej ( jeśli jest starsza to delikatnie wysmarowanej tłuszczem) rozprowadzić część ciasta na naleśniki, smażyć z jednej strony, potem łopatką lub palcami odwrócić na drugą stronę i znowu smażyć.
Na naleśnik nałożyć serek wiejski i słodkie owoce. Najlepiej sprawdzają się banany. Zawinąć w rulon, smacznego! :)

18 komentarzy:

  1. Białko karmelowo-mleczne? Koniecznie muszę takiego poszukać! Gdzie je zdobyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie sportowym na Włochach w Warszawie, tam jest bardzo tanio, bo inaczej można wydać majątek! Strasznie się wstydziłam kupując to białko, bo bylo tam sporo pakerów!:)

      Usuń
    2. Dzięki :) Mam nadzieję, że je zdobędę. A faceci to raczej powinni się cieszyć, że kombinujemy coś z białka, jeśli kobieta potrafi zrobić z niego takie naleśniki, to jest to korzyść dla nich ;)

      Usuń
    3. niestety mało facetów zwraca uwagę na dietę ,nawet jak ćwiczą :)

      Usuń
  2. Kiedyś robiłam naleśniki proteinowe, ale z zupełnie innego przepisu i zupełnie mi się nie udały. Koniecznie będę musiała w takim razie wypróbować Twoją wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny przepis, bardzo fajnie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis wydaje się by bardzo fajny, a co z tym białkiem karmelowo-mlecznym...?szczerze nie wiem o co z nim chodzi poniewaz pierwszy raz sie spotkalam z czyms takim:)czy można go pominąc?
    Myślę, że spróbuję zrobic takie naleśniczki ;)
    Zapraszam do mnie
    http://butterfly-cook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na pewno nie można go pominąć ,to składnik kluczowy, dzięki niemu się nie rozwalają i spokojnie można przewrócić na drugą stronę. Białko spożywają osoby, które intensywnie ćwiczą i chcą przybrać na masie mięśniowej :)

      Usuń
  5. To białko karmelowo- mleczne brzmi intrygująco, nigdy go nie używałam i nie wiem, co z nim robić, ale Twoje naleśniki wyglądają bardzo smacznie i może zapoluję na to białko w końcu: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest do kupienia w sklepie dla sportowców stacjonarnym lub internetowym :)

      Usuń
  6. Lubię naleśniki - muszę wypróbować Twój przepis koniecznie :)
    http://magicznezyciemarty.blogspot.com/2013/07/rozdanie-na-blogu-14-21-lipca-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  7. z vitalii wiem, że posmakowały Ci smakowe białeczka, a teraz widzę że wypróbowujesz je w swoich przepisach. Ja na razie próbowałam tylko bezsmakowego tzw. "pure natural whey", bo w tych smakowych to dodają jakieś substancje słodzące (apartam?) a może nawet i cukier (chociaż to raczej podniosłoby zawartość kalorii i węgli w porcji).

    A jakiego białka Ty używasz?

    P.S. zapraszam: http://stronger-to.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam białka firmy KFD, było stosunkowo tanie i czytałam o nim dobre opinie, dobrze się rozpuszcza, ale następnym razem wypróbuję inne białka :) Moje ma chyba 3g węglowodanów na porcję, to nie jest tak źle! :)

      Usuń
  8. P.S.2 Jestem Twoją stałą czytelniczką na vitalii i na Tym blogu

    Pzdr

    strong-enough

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. straaaaasznie mi miło! Moje statystyki mi pokazują, że naprawdę wiele czytelników mojego bloga przychodzi z Vitalii, wielkie zaskoczenie :)

      Usuń
  9. Co próbuję takie robić, to mi przywierają, płoną. Co ja robię źle?:P Robiłam z innego przepisu, bez mąki, ale autorowi wychodziły, mi już kompletnie nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj przyleganiu zapobiega to białko, może masz kiepską patelnię? Albo nakładasz za dużo ciasta?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...