wtorek, 2 lipca 2013

Placki amarantusowe

Szczerze mówiąc nie spotkałam się nigdy wcześniej z ziarnem amarantusa. Mój pierwszy raz był, kiedy dostałam go w paczce od EKOPRODUKT, długo zastanawiałam się co z nim zrobić, szukałam inspiracji i pomysłów na innych stronach i nie tylko. Nie wiedziałam, czy zmielić je w młynku na mąkę, czy używać jak kaszy, czy po prostu improwizować i liczyć, że wyjdzie coś pysznego. Na pierwszy ogień poszły placki. Nie spodziewałam się, ale naprawdę są smaczne! Dodałam trochę za dużo pietruszki, wy nie powielajcie mojego błędu, ale poza tym- pychotka, a co ważne te placki są naprawdę sycące! Ugotowane ziarno jest przyjemne w jedzeniu, ma fajną konsystencje malutkich kuleczek. Wypróbujcie ;) 
Z podanych składników wyszły mi 3 duże placki ( 1 porcja).


Składniki:

  • 3 duże łyżki ugotowanego ziarna amarantusa
  • 1/4 cebuli
  • jajko
  • łyżka lub dwie drobno startego sera żółtego
  • posiekana płaska łyżka pietruszki (opcjonalnie)
  • posiekana płaska łyżka koperku (opcjonalnie)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz

 Cebulę drobno posiekać. Czosnek zgnieść praską lub drobniutko posiekać nożem.
 Ziarna amarantusa przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu. Ja ugotowałam w osolonej wodzie pół szklanki (na 3/4 szklanki wody) ziaren. Lepiej jest dodać idealną ilość wody, żeby się cała wchłonęła, bo potem bardzo trudno je odcedzić.
 Wymieszać wszystkie składniki. Dodać sól i pieprz do smaku.
 Odstawić na 20 minut.
 Usmażyć na suchej patelni teflonowej, na początku smażyć bez przykrycia, po 2 minutach nałożyć pokrywkę i dalej smażyć, potem odwrócić drewnianą lub plastikową łyżką i dosmażyć drugą stronę.

11 komentarzy:

  1. Już wiem, co zrobię z zalegającym w szafie amarantusem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam na niego pomysłu i bardzo dużo eksperymentuję, a Ty do czego go używałaś? :D

      Usuń
  2. Bardzo oryginalne danie. wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze te ziarna amarantusa wyglądają, jak kawior; D
    Bardzo ciekawy przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam jak gotowałam amarantus, te ziarenka fajnie strzelaja w buzi :D

      Usuń
  4. ile placuszków wychodzi z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję Ci za ten wpis, będę mogła w końcu wykorzystać amarantus w swojej diecie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe!!! od dawna lezy u mnie ziarno amarantusa, musze wreszcie cos z nim zrobic :D

    OdpowiedzUsuń
  7. a z ekspandowanego da radę taki przepis?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...